Z wizytą w Beskidach (szlak na Wielką Rycerzową)

Zaktualizowano: 4 wrz

Plan był taki:

spędzić czas na łonie przyrody i przespać się w bacówce.










Auto zostawiliśmy w miejscowości Sól pod remizą strażacką.

Ruszamy, najpierw szlak prowadzi wzdłuż miasta Sól, potem wchodzimy do "lasu".

Mijamy uroczy strumyczek, zrywamy kilka jeżyn, były pyszne:) Szlak jest koloru czarnego ale nie jest zbyt trudny. Pierwszy postój mamy to Prasywka Wielka, tam jemy kanapki. Po 10 minutach ruszamy dalej. Idziemy 2 godziny i jesteśmy w schronisku na Przegibku. Jemy obiad i trochę odpoczywamy. Ruszamy dalej teraz idziemy szlakiem czerwonym, do bacówki na Rycerzowej. Po około godzinie marszu widzimy już w oddali bacówkę.


Jest godzina 19.00 a to godzina szczytu w bacówce, każdy chce skorzystać z toalety ... Zjedliśmy pomidorową i rozgościliśmy się w „pokoju”.

Mało to że była kolejka do mycia to od 21.00 nie było ciepłej wody i elektryczności. Stwierdziliśmy że się umyjemy na drugi dzień. I tak zakończył się dzień pierwszy. Obudziłem sie o 07.00 i poszedłem się umyć. Zjedliśmy śniadanie i ruszamy w dalszą drogę. Szlak był całkiem przyjemny, schodziliśmy około 4 godzin w tym przyrządzony w pięknej scenerii posiłek liofilizowany zakupiony w Decathlonie.

Końcówkę trasy musieliśmy przejść asfaltem od przystanku autobusowego w Rajczy do parkingu w Soli na którym zostawiliśmy naszego „kota”.

To był naprawdę dobry czas, z wyśmienitym noclegiem w Bacówce PTTK na Rycerzowej, świetnym towarzystwie i przyśpiewkami mojego wujka Olka i taty.

















#sztuka #musiszzobaczyć #turystyka #góry #szlaki górskie #noc w bacówce #podróże #piękno #gdziewgóry #Decathlon #

 

3 wyświetlenia0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie